Czyli jak naukowcom udało się zmniejszyć śmiertelność z powodu chorób serca o 50%
Jeżeli ktoś zaoferowałby Ci terapię, która wzmacnia serce i zmniejsza ryzyko śmierci z powodu chorób układu krążenia, czy zdecydowałbyś się na nią? Oczywiście, że tak. Kto by tego nie zrobił.

Kisa – malownicza wioska położona na obrzeżach Linköping, w południowo-wschodniej części Szwecji, zapisała się ostatnio w historii medycyny. Kilku sławnych szwedzkich kardiologów przeprowadziło badanie na 443 starszych mieszkańcach Kisy. Ku własnemu zdziwieniu, naukowcy odkryli, że nowa, zastosowana przez nich terapia zmniejsza ryzyko śmierci z powodu chorób serca o ponad 50 %. Odkrycie to wywołało dużą sensację, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że choroby serca w krajach Europy Zachodniej są jedną z najczęstszych przyczyn śmierci. „Właściwie to sami jesteśmy bardzo zaskoczeni” – mówi główny badacz, prof. Urban Alehagen, kardiolog z Linköping Univerity.

Jak oni to zrobili?
„To co zrobiliśmy” – kontynuuje profesor Alehagen – „polegało na zbadaniu, jak połączenie dwóch naturalnych związków, selenu i koenzymu Q10, wpłynie na funkcje serca osób starszych”. Wiedzieliśmy z dostępnej literatury, że zarówno selen jak i koenzym Q10 odgrywają bardzo ważną rolę dla naszego serca, ale nikt do tej pory nie zbadał, jaki wpływ będzie miała kombinacja tych dwóch związków”. Uczestnicy badania zostali losowo przydzieleni do dwóch grup: jedna przez cztery lata codziennie otrzymywała 200 μg selenu (SelenoPrecise®) i 200 mg koenzymu Q10 (Bio-Quinone Q10), druga – identycznie wyglądające placebo. Uczestnicy przyjmowali tabletki i kapsułki jako dodatek do ich standardowej terapii. Tabletki i kapsułki do tego badania, dostarczyła naukowcom firma Pharma Nord.

Silniejsze serce
Wyniki tego nowatorskiego badania są przełomowe. W grupie osób przyjmujących selen i koenzym Q10 ryzyko śmierci z powodu chorób serca było aż o 54% niższe. Okazuje się jednak, że zastosowana terapia nie tylko przedłuża życie, ale także znacznie wzmacnia funkcje serca. Potwierdzają to badania echokardiograficzne oraz pomiary biochemiczne, które używane są do oznaczania stopnia przeciążenia mięśnia sercowego

Potrzebujemy więcej takich badań
Wszyscy naukowcy jednogłośnie przyznają – potrzebne są dalsze badania. Fantastyczne wyniki tego jednego badania, to nie powód, aby otwierać szampana. Profesor Ulf Dahlström z Linköping Univerity, jeden z najbardziej doświadczonych szwedzkich kardiologów, współprowadzący badanie KiSel-10 mówi: „bardzo byśmy chcieli móc powtórzyć to badanie na znacznie większej grupie osób, być może nawet na nieco młodszej populacji. Nie możemy wyciągać ostatecznych wniosków tylko z tego jednego badania”.

Czym jest koenzym Q10?
Koenzym Q10 – znany także jako ubichinon – to witaminopodobna substancja, występująca naturalnie praktycznie we wszystkich komórkach ciała ludzkiego. Dokładnie znajduje się ona wewnątrz mitochondriów – struktur funkcjonujących jako ”elektrownie” komórek. Jest niezbędnym elementem łańcucha oddechowego, a więc uczestniczy aktywnie w wytwarzaniu 95 proc. energii niezbędnej do pracy każdej komórki naszego ciała. W organizmie ludzkim największe stężenie koenzymu Q10 występuje w organach, które do prawidłowego pełnienia funkcji życiowych potrzebują najwięcej energii (głównie serce, wątroba i nerki).
Koenzym Q10 utrzymuje prawidłową pracę serca oraz niskie ciśnienie krwi. Badania prowadzone nad koenzymem Q10 koncentrują się głównie nad jego rolą w leczeniu chorób serca, między innymi zastoinowej niewydolności serca, nadciśnienia, choroby niedokrwiennej serca – a to dlatego, że pacjenci z takimi dolegliwościami wykazują znaczne niedobory koenzymu Q10 zarówno we krwi, jak i w mięśniu sercowym. Liczne badania podkreślają, że suplementacja koenzymu Q10 u takich chorych znacznie poprawia ich stan zdrowia. Koenzym Q10 przyjmujemy z pożywieniem (przede wszystkim z wołowiną, wieprzowiną, soją i sardynkami), ale także produkujemy sami w wątrobie. Niestety z wiekiem (już ok. 20-25 roku życia) produkcja własna koenzymu Q10 znacznie spada. W sercu w wieku średnim (ok. 40 lat) mamy już tylko 3/4 ilości koenzymu z wieku młodzieńczego, a w wieku podeszłym (powyżej 70-75 lat) ilość koenzymu spada do połowy pierwotnej wartości. Nie tylko starzenie się organizmu wpływa na zmniejszenie produkcji koenzymu Q10. Do zaburzeń wytwarzania koenzymu Q10 dochodzi także na skutek różnych chorób. Biopsja tkanki mięśnia sercowego pacjentów z niewydolnością serca pokazuje, że u osób z niewydolnością serca średnie stężenie koenzymu Q10 we krwi jest zdecydowanie niższe niż u osób zdrowych.

Czym jest selen?
Selen to pierwiastek śladowy o znaczącym wpływie na zdrowie człowieka. Pierwiastek ten wpływa na funkcjonowanie naszego systemu odpornościowego, ochronę organizmu przed działaniem wolnych rodników ale także na funkcjonowanie tarczycy oraz płodność. Pierwiastek ten występuje we wszystkich produktach żywnościowych. Szczególnie dużo zawierają go ryby, owoce morza, produkty pełnoziarniste, orzechy (zwłaszcza brazylijskie) oraz podroby. W organizmie człowieka znaleziono co najmniej 25 różnych białek (selenobiałka), których funkcje są zależne od selenu. Jeżeli mamy zbyt mało selenu, białka te nie funkcjonują prawidłowo.

Przeprowadzone badania epidemiologiczne wykazały zależność pomiędzy niedoborem selenu a wzrastającym ryzykiem chorób układu krążenia. W Finlandii, gdzie poziom selenu w glebach rolnych był radykalnie niski, od 1985 r. istnieje obowiązek wzbogacania w ten pierwiastek nawozów. Od tego czasu zapadalność mieszkańców tego kraju na choroby układu krążenia znacznie spadła. Selen aktywuje enzym, zwany peroksydazą glutationową (GSH-Px), który ochrania komórki oraz ich membrany. Ponadto enzym ten zabezpiecza lipidy błon komórkowych przed utlenianiem oraz wchodzi w skład systemu odpowiedzialnego za usuwanie wolnych rodników. W północnej Europie średnie spożycie selenu jest bardzo niskie. To może tłumaczyć częste występowanie problemów kardiologicznych wśród mieszkańców krajów Skandynawskich. W Polsce średnie dzienne pobranie selenu mieści się w zakresie 30-40μg, a więc jest jednym z najniższych w Europie.