Rozmowa Jasia Malinowskiego (11lat) z Dziadkiem (65 lat) na temat oszczędzania.

 

– Dziadku, jak się oszczędzało za Twoich czasów? Opowiedz mi o tym, jestem ciekawy.

– Jasiu, a co Cie nagle zainteresowało to oszczędzanie? Widzę, ze wciąż szukasz lub czytasz coś w Internecie, tylko marnujesz czas!

– Nie marnuje, nie marnuje Dziadku! Zaraz Ci wytłumaczę, dlaczego, tylko powiedz już proszę, czy to prawda, co napisali w Internecie, ze za Twoich czasów, to oszczędzało się w skarpecie?

– Nie śmiej się, Jasiu! To wcale nie jest śmieszne. Widzę, ze rożne rzeczy są w tym Internecie. Kiedyś, jak Twój Dziadek był młodym chłopcem, takim jak Ty trudno było cokolwiek odłożyć… A jak już się odłożyło, to śmiej się lub nie, bywało, ze i do skarpety.

– Chyba żartujesz, Dziadku, naprawdę, nie ja w to nie wierze! Myślałem, ze po prostu „bujaja”. Dziś takie cuda są nie do pomyślenia! Teraz oszczędza się w banku, na koncie!

– Jakie znowu konto!? Przecież jesteś jeszcze za młody na takie sprawy.

– Wcale nie! Już 6-latki mogą mieć prawdziwe konto w SKO!

– SKO? Ja znam ten skrót – przecież to Szkolne Kasy Oszczędności. Były i za moich czasów! Miałem nawet taka rozkładana książeczkę.

– Ale Szkolne Kasy Oszczędności przeszły teraz rewolucje! Teraz mam nie tylko kolorowa książeczkę, ale przede wszystkim własne konto bankowe – z 26 cyfrowym numerem – takim jak dorośli! 

– Naprawdę? Coś zmyślasz…

– Nic nie kręcę Dziadku! To sama prawda. Wiesz, ile wynosioprocentowanie na tym koncie? Az do 5%! Dodatkowo do moich oszczędności Bank dodaje odsetki w każdym tygodniu!
– Fiu,  fiu….To, jak na dobrej lokacie. Powiedz coś więcej…

– I mogę jeszcze to wszystko sam zobaczyć w Internecie! A tam dziele moje oszczędności na rożne skarbonki, np. w pierwszej oszczędzam na rower, w drugiej na wakacje, a w trzeciej na prezent z okazji Dnia Dziadka! :) To nowe, internetowe SKO prowadzi PKO Bank Polski.

– Jak ten bank się zmienia! W 1927 roku, kiedy powstała pierwsza Szkolna Kasa Oszczędności urodził się Twój pradziadek, a mój ociec! A teraz mój wnuczek korzysta, z oferty, która ma ponad 80 lat i to za pośrednictwem Internetu!

– Dziadku, mam tez nawet specjalna legitymacje! Wygląda jak prawdziwa karta kredytowa z portfela mamy. Jest na niej moje imię i nazwisko oraz numer mojego konta. Nie muszę już przynosić pieniędzy do szkoły, chociaż niektóre dzieci tak wola. Teraz można przesyłać je na moje konto z dowolnego banku albo z poczty. Potem tylko sprawdzam w Internecie i widzę jak w moich skarbonkach jest ich coraz więcej.

– To chyba i dla mnie znak, żebym też założył sobie konto. Jeśli będzie padać albo chwyci mróz nie musiałbym wychodzić z domu. Teraz podobno wszystko już można kupić przez Internet.

– Pewnie! Takie kupowanie to super zabawa. Mama mówi, ze to praktyczne i ze w ten sposób może dużo więcej zaoszczędzić. Poza tym, najlepsze w takich zakupach jest właśnie to, ze nie trzeba nawet wychodzić z domu. Można sobie siedzieć w fotelu i odpoczywać, a Pan ze sklepu w tym czasie przyniesie mleko, ziemniaki, soki i inne ciężkie rzeczy. Sam je wnosi po schodach, bezpośrednio do mieszkania, a kiedy już zakupy są w domu, to nawet nie trzeba mieć przy sobie pieniędzy. Mama zawsze płaci karta- tą samą, która wypłaca pieniądze z bankomatu. Skoro PKO Bank Polski ma konto dla mnie i dla mamy to dla Ciebie z pewnością tez!

– Słyszałem o tym. To PKO Konto Pogodne, specjalna oferta dla seniorów i wiesz Jasiu, chyba z niej skorzystam…

-Tak, Dziadku! Hurra! Będziemy mieć konta w tym samym banku!