Uniwersytet Trzeciego Wieku w Gorzowie Wielkopolskim obchodzi w tym roku jubileusz 20-lecia istnienia. O jego początkach, aktualnej działalności oraz o przyszłości z Edwardem Korbanem, prezesem uczelni rozmawia Katarzyna Dorosz.

Jak powstał Gorzowski Uniwersytet Trzeciego Wieku? Skąd wzięła się idea stworzenia takiej uczelni?
– GUTW rozpoczyna obchody 20-lecia swojego istnienia. Zorganizowali go mądrzy, aktywni społecznie i perspektywicznie myślący ludzie Miasta Gorzowa. Wpis do rejestru sądowego naszego Stowarzyszenia ma datę 8 kwietnia 1993 roku. Był to czas tworzenia w wielu miastach Polski UTW, jako realizację pięknej idei Pani Profesor Haliny Szwarc. Ta wspaniała i mądra kobieta była propagatorką Uniwersytetów dla ludzi starszych, których liczba w Polsce dochodzi do 300. Mieliśmy to wielkie szczęście, ze Pani Profesor była w naszym Gorzowie i podpowiedziała jak zorganizować kolejny Uniwersytet. Fakt, że istniejemy 20 lat i ciągle się rozwijamy dowodzi, że nie była to efemeryda, a bardzo trafna decyzja. Powstał dla ludzi starszych, których liczba ciągle rośnie i stanowią znaczną część naszego społeczeństwa.

Jakie są główne cele Waszej działalności?
– Cele naszego Uniwersytetu są ciągle modyfi kowane i doskonalone. Podstawowe to włączenie osób starszych do systemu kształcenia ustawicznego, nauka zdrowego życia i wdrażania profilaktyki gerontologicznej, prowadzenie zajęć gimnastycznych, rehabilitacyjnych, sportowych i organizacja życia samorządowego słuchaczy oraz różnego rodzaju form zainteresowań osobistych, tworzenie i upowszechnianie wartości kultury poprzez udział w zespołach wokalnych, tkactwie artystycznym i wspólnych zabawach, wypracowanie wzorów życia i działań obywatelskich dla Seniorów.

Ilu macie aktualnie studentów?
-Nasz Uniwersytet stanowią profesorowie i studenci. Jest nas w Gorzowie 620 osób, ale mamy także filie terenowe, które pracują w miastach ościennych: Skwierzynie, Sulęcinie, Strzelcach Krajeńskich, Kostrzynie nad Odrą. Razem nasze Stowarzyszenie liczy 1100 osób. Czynnie włączyliśmy się w organizację UTW w Witnicy, Bogdańcu i Myśliborzu, który znajduje się wprawdzie w województwie zachodnio-pomorskim, ale ściśle współpracujemy. Wypracowaliśmy mądrą i praktyczną formułę działania i dobrej współpracy Uniwersytetów ludzi dojrzałych całej północnej części województwa lubuskiego.

Wypracowaliśmy mądrą i praktyczną
formułę działania i dobrej współpracy
Uniwersytetów ludzi dojrzałych całej
północnej części województwa lubuskiego.

Kto finansuje taki uniwersytet? Czy studenci płacą za zajęcia?
– Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, to nakłada na nas obowiązek poszukiwania środków na naszą statutową działalność. Mamy własną siedzibę (to też kosztuje). Zajęcia programowe prowadzimy w 46 sekcjach i grupach problemowych. Środki na działanie pozyskujemy z czesnego i opłat od słuchaczy, 1 procentu od rozliczonego podatku, od sponsorów i darczyńców, funduszy pomocowych różnych fundacji. Każdego roku składamy też liczne oferty do władz różnych szczebli. Przez wszystkie dotychczasowe lata nabyliśmy dużych umiejętności w pozyskiwaniu funduszy, ale jest to największy nasz problem.

Jak można zostać studentem GUTW? Czy konieczne jest przekroczenie jakiejś konkretnej granicy wiekowej?
– Studentem naszego UTW może zostać każda osoba starsza, która deklaruje przestrzeganie bardzo klarownych zasad statutowych przynależności do społeczności akademickiej. Nie stosujemy kryterium wykształcenia (zwyczajowo prawie wszyscy mają średnie lub wyższe). Nie ustanowiliśmy też konkretnej granicy wiekowej, ale wszyscy są w wieku 50+.

A w jakim wieku jest najstarszy student?
– Grupa najstarszych studentów przekroczyła już 80 lat. Najstarsza studentka dochodzi do 90 roku życia.

Jak długo trwał remont obecnej siedziby i jak rozwiązał Pan sprawę kosztów?
– Remont i modernizację naszej siedziby rozpoczęliśmy w 2000 roku, był to bardzo duży wysiłek organizacyjny i finansowy. Budynek, który zajmujemy był pustostanem bardzo zniszczonym. Dzięki remontowi otrzymaliśmy trzy sale wykładowe, pomieszczenia biurowe, bardzo ładną galerię wystawienniczą i pomieszczenie klubowe. Podwórko, które było ruderą zamieniliśmy w piękny ogród radości. Wydaliśmy na to 130 tys. zł. Były to pieniądze naszych sponsorów, słuchaczy i Fundacji „COOPERALNA NETHERLANDS FUNDATION LEIDEN” z Holandii.

Jakie ma Pan plany na przyszłość?
– GUTW ma trwale znaczące miejsce w działaniach obywatelskich miasta i regionu. Wypracowaliśmy sobie wysoki autorytet i szacunek za dokonania dla seniorów. Zamierzamy umacniać ten dorobek poprzez utrwalenie dobrej pracy sekcji. Dbać będziemy o pozyskiwanie
nowych słuchaczy, po to, by nowi ludzie wnosili do naszego Uniwersytetu ciekawe pomysły. Umacniać będziemy nasze filie, przygotowując je do pełnej samodzielności. Środki finansowe, które potrzebne są na naszą działalność będziemy zdobywali różnymi sposobami. Bardzo ważne w tym względzie jest pozyskiwanie wielu osób, które będą wpłacać 1 procent należnego podatku
na nasze konto.